piątek, 27 kwietnia 2012

Ptasie trele

Wkoło pięknie,ptaki oszalały i jak bywa po pierwszej burzy....wszystko zielone,a zwłaszcza trawniki.Podobno pierwsza wiosenna burza pobudza przyrodę :)
W gnieżdzie bociany wiją gniazdo,niedługo będzie jajo....kolejne życia.Uwielbiam obcować z Nimi.W tamtym roku po ich odlocie czułam się tak jakby ktoś umarł,nie mogłam znależć sobie miejsca.Także cieszę się każdą chwilą spędzoną obok Nich.A są moimi sąsiadami,bardzo bliskimi.



A,że już dzisiaj tak "ptakowo" to przedstawiam takie cuś....





Życzę Wam pięknego dnia,a zapowiada się niesamowicie,ciepełko...to co kocham:)Majowy weekend ma być także cieplutki i bez deszczu,także szykujmy się na grille,działki i dłuuuugie posiedzenia,pozdrawiam
Sylwia:)

środa, 25 kwietnia 2012

Babciny wynalazek

Przywiązuję wagę do starych przedmiotów,inspirują mnie i ciekawią.Po śmierci babci wynalazłam starą lampę,obdartą,w sumie nie nadającą się do użytku,ale mała renowacja nadała jej fajnego wyglądu:).Była zardzewiała i miała smutny niebieski kolor/nie zdążyłam zdobić zdjęcia z poprzedniego wyglądu/.
Staroć.....która będzie i mnie jeszcze cieszyć długie lata.Dla kogoś to zwykłe lampa ,a dla mnie to tajemnicze wspomnienia



wtorek, 10 kwietnia 2012

Szpulkowo:)

Wszędzie trociny,zapach świeżo szlifowanego drewna...uwielbiam.....
Mąż przyucza mnie do toczenia.Gary to moja specjalność,ale tokarka??Hmm,fajna sprawa,naprawdę warto wszystkiego w życiu spróbować:)Szpulki,szpuleczki,różne,różniste.Niektóre pozostawiam je tak zostały stworzone,inne lekko bejcuję.no i chwalę się ......




















Duże są naprawdę fajne,można nawijać i nawijać.Bynajmniej dla mnie są super:)
Dodam,że możemy wykonać szpuleczki na zamówienie jeśli ktoś sobie zażyczy.Wielkość,głębokośc i kształt do wyboru:)To tyle.Jutro pokażę starą lampę babciną,teraz odnowioną.
Miłego wieczoru:)Sylwia

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja!



Z okazji świąt wielkanocnych życzę  Wam kochani wszystkiego tego,
co od Boga pochodzi, oby skrzydła wiary przykryły
kamienie zwątpienia i uniosły serca ponad przemijanie.


Wesołego Alleluja!!!

poniedziałek, 26 marca 2012

Po kiermaszu:)

Było cudownie,wiejsko,ale i nowocześnie.Mam tylko kilka zdjęć,bo nie było na to czasu.Oczywiście otrzymałam swoje miejsce stałe jak co roku to samo:)Ludziom bardzo podobały się jaja ażurowe hmmm czyli na następny raz zaopatrzę się większą ilość.Jestem zadowolona bardzo.Żałuję,że to tylko raz w roku.





Pozdrawiam i miłego dnia życzę:)

x

sobota, 24 marca 2012

Przed kiermaszem.....

W końcu mogę odetchnąć po sobotnim szaleństwie sprzątania,mam dość,ale zaraz zabieram się za szycie,jutro mam kiermasz i mam jeszcze parę rzeczy do uzupełnienia.Pogoda była dziś przepiękna,czas ładować baterie.
Na działce posiany groch,marchew,pietrucha,cebulka posadzona.Dostałam nasionka rzodkiewki olbrzymiej...ciekawe co z niej wyrośnie.Lecę ze zdjęciami....



 A to moje kochane szpuleczki wykonane przez najlepszego  męża/właśnie trwa ich produkcja/



Dodam,że jeśli ktoś zechce takie szpuleczki z chęcią na zamówienie zrobimy dowolne rozmiary:)





Życzę Wam kochane słonecznego weekendu:)

poniedziałek, 19 marca 2012

I jak to rozwiązać?


Wstałam bardzo wcześnie z ćwiekiem w głowie,ponieważ postanowiłam wziąć kotka ze schroniska.Mogłabym kupić malucha,pięknego ,cudownego kociaczka,ale tak mi siedzi na sercu Busia ze schroniska w Opolu.Jeśli jej nie wezmę zostanie teraz na wiosnę wypuszczona do dzikich kotów:(:(Obawy mam,ponieważ to już dorosły kot,a ja mam na stanie psa berneńskiego i teraz jest oto pytanie.....czy się zaprzyjażnią/czy kot nie będzie przerażony???.....a tak bardzo mi na Niej zależy.....:(Dziewczyny jeśli miałyście podobne przypadki napiszcie jak to jest.A oto Busia,samotna,przestraszona....

Nadal nie wiem co zrobić dalej.....

piątek, 9 marca 2012

:)

I po Dniu Kobiet.....jak miło było,oby nasze facety cały rok tacy byli:):)......Chociaż ja tam nie mogę narzekać.Wam kochane babeczki spóznione ,ale szczere życzenia z tej oto okazji,samych pięknych dni i słoneczka życzę.


Kilka moich gęsich wydmuszek,nie lada wyzwanie jak dla mnie,ale jak na pierwszy raz udało mi się/myślę/



I króliś.Moim zdaniem mógłby pójść do koszyczka na Wielkanoc,bo jest malusi ,milusi i na razie jedyny egzemplarz

Lniane serca-kocham je wręcz


Pan kurczak/pierwszy w życiu/ i królisia,śmieszna,bo nie mam zielonego pojęcia jak szyć ubranka i dlatego dostała zieloną kieckę:)


Truskaweczki....jak ja za nimi tęsknię....

Za dwa tygodnie mam kiermasz,więc muszę spieszyć się z robotą.Życzę Wam wiele wiele słoneczka na najbliższe dni/u mnie leje deszcz i pada śnieg:(/ i trzymam kciuki za jak najszybsze przyjście Pani Wiosny:)