czwartek, 14 lutego 2013

Siedziska dla Góraleczki

Siedziska,pracy przy tym co nie miara.Zgodziłam się na uszycie,ale potem siadłam i myślałam jak ja dam radę.Nie zdążyłam wszystkich sfotografować,bo było już bardzo póżno,a rano miały polecieć do Naszej Góraleczki/Wioli/.Czekam teraz na jakąkolwiek wiadomość od Niej.Myslę,że będzie zadowolona-bo ja jestem:)







A to Pan Kot,którego szyłam na szybkiego dla Wioli,oczy klejone exspresowo-mam nadzieję,że mu nie odpadną:)
Wiolu pozdrawiam:)

Edytuję posta,ponieważ muszę się pochwalić....otóż Wiola wysłała zdjęcia siedzisk,jest zadowolona.Czyli ja jestem szczęśliwa,że Jej się podobały i pasują.Za zgodą chwalę się publicznie

                                                       salon:
                                                    jadalnia:
:):)

2 komentarze:

  1. Dziękuję,czekam na nie z niecierpliwością o takich marzyłam...... pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pobyt na moim blogu:)